Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki.
W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
  • Żołnierze 2 Korpusu Polskiego na patrolu bojowym we Włoszech (1944)/ foto: FN

    Żołnierze 2 Korpusu Polskiego na patrolu bojowym we Włoszech (1944)/ foto: FN

  • Piechota 2 Korpusu Polskiego w bitwie o Monte Cassino / foto: NAC

    Piechota 2 Korpusu Polskiego w bitwie o Monte Cassino / foto: NAC

  • Gen. Władysław Sikorski i brytyjska para królewska odbierają defiladę 1 Korpusu Polskiego (1941) / foto: NAC

    Gen. Władysław Sikorski i brytyjska para królewska odbierają defiladę 1 Korpusu Polskiego (1941) / foto: NAC

  • 1 Dywizja Pancerna podczas bitwy pod Falaise  (Normandia, 1944)/ foto: NAC

    1 Dywizja Pancerna podczas bitwy pod Falaise  (Normandia, 1944)/ foto: NAC

  • 1 Dywizja Pancerna - piechota / foto: NAC

    1 Dywizja Pancerna - piechota / foto: NAC

  • Niszczyciel ORP

    Niszczyciel ORP "Piorun", wsławiony udziałem w zatopieniu pancernika "Bismarck" (1941) / foto: NAC

  • 1 Samodzielna Brygada Spadochronowa / foto: NAC

    1 Samodzielna Brygada Spadochronowa / foto: NAC

  • Samoloty Spitfire polskiego 303 Dywizjonu Myśliwskiego podczas lotu/ foto: NAC

    Samoloty Spitfire polskiego 303 Dywizjonu Myśliwskiego podczas lotu/ foto: NAC

download redWszystkie osoby i instytucje, które chcą włączyć się w promocję Żołnierzy Tułaczy mogą pobrać nieodpłatnie ich biogramy z serwera ftp

ftp: ftp.okcjo.com.pl
login: wrzutnia2.okcjo.com.pl
hasło: eSoEkH4G

 Rafał Gan-Ganowicz (1932-2002)

60 GAN-GANOWICZ ico     pdf-64

 

Porucznik, żołnierz RP na uchodźstwie, najemnik, korespondent Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa 

Urodził się 23 kwietnia 1932 r. w okolicach podwarszawskiego Wawra. Pochodził z nobilitowanej rodziny tatarskiej herbu Rawicz. Jego ojciec był żołnierzem Legii Cudzoziemskiej; w latach 20. wyjechał w celach zarobkowych do Ameryki Południowej, gdzie w Gran Chaco zajmował się przeganianiem bydła. Za zarobione pieniądze kupił
w Argentynie ziemię, którą po pewnym czasie sprzedał z dużym zyskiem. Wrócił do Polski bardzo bogaty.   

Rafał Gan-Ganowicz w czasie wojny stracił oboje rodziców: matkę we wrześniu 1939 r. podczas ofensywy niemieckiej na Warszawę, ojca – w Powstaniu Warszawskim. Strata ojca była dla niego ogromnym ciosem. Nie miał żadnej rodziny, w wieku 12 lat został sam.

Po powstaniu uciekł z transportu do obozu przejściowego w Pruszkowie. Wkrótce, włócząc się po okolicach Warszawy, zetknął się z oddziałami sowieckimi, których barbarzyństwo i bezmyślny wandalizm poraziły go. Po latach wspominał: „Mój żywiołowy antykomunizm [...] nie był wyniesiony z domu. [...] To oni mnie nauczyli antykomunizmu – komuniści”. W 1948 r. zaangażował się w akcje grupki antykomunistycznej młodzieży, wzorującej się na wojennym, harcerskim małym sabotażu. Za kolportowanie ulotek i  malowanie na murach zrujnowanej stolicy haseł ośmieszających nową władzę ryzykował życiem. Urząd Bezpieczeństwa wytropił organizację. W sobotę 24 czerwca 1950 r. Rafał, ostrzeżony przez kolegę, postanowił wyjechać na Ziemie Odzyskane, by schronić się tam jako repatriant ze Wschodu. Na zatłoczonym,  kontrolowanym przez milicję i agentów UB, dworcu spostrzegł skład do Berlina stojący na torze przeciwległym do podstawionego już pociągu do Wrocławia. Decyzję o ucieczce z Polski podjął w ciągu niepełnej minuty. Ukrył się pod wagonem, na metalowej sztabie łączącej osie kół. Miał ze sobą zdobyczny pistolet Walther P38. Postanowił, że w razie wpadki będzie się bronił, a ostatnią kulę zachowa dla siebie. Podczas godzinnego postoju pociągu w Poznaniu został zauważony przez kolejarza obstukującego młotkiem hamulce wagonów. Kolejarz nie zadenuncjował go. Po kilku godzinach dalszej jazdy na granicy Rafałowi ocaliło życie „niedbalstwo w służbie” czteroosobowej granicznej czujki, która nie skontrolowała podwozia jego wagonu. Po niezwykle wyczerpującej i niebezpiecznej podróży Gan-Ganowicz dotarł wreszcie do Berlina Wschodniego. Kilka godzin kluczył ulicami miasta. W rozpoznaniu strefy zachodniej pomogły mu pomarańcze leżące w koszach przed sklepem. Owoców tych nie widział od 1939 roku. W pierwszym napotkanym komisariacie policji zażądał kontaktu
z patrolem amerykańskim. 

Półtora roku spędził w obozie dla cudzoziemskich uchodźców przy Rothenburger Strasse, w berlińskiej dzielnicy Steglitz, w sektorze amerykańskim. Był najmłodszy wśród żołnierzy    „z obozu zwycięzców, w obozie kierowanym przez zwyciężonych”, w którym większość stanowili Polacy. Ich nocne rozmowy stały się dla Gan-Ganowicza źródłem wiedzy o Polsce  i świecie. Obóz w Steglitz stał się dla niego „szkołą goryczy i tłumionej żądzy zemsty, szkołą nienawiści do czerwonego”. W Niemczech rozpoczął służbę w oddziałach wartowniczych przy armii amerykańskiej
i w ich ramach wyjechał następnie do Francji.

Na emigracji zdał maturę, ukończył zaoczną podchorążówkę zorganizowaną przez gen. Władysława Andersa i z jego rąk odebrał patent oficerski podporucznika. Był wśród wybranych 25 elewów podchorążówki, którzy zostali oddelegowani na tajny kurs wojsk specjalnych NATO na wypadek wybuchu wojny z ZSRR. Jako oficer łącznikowy – nowy cichociemny – miał być zrzucony w Polsce z zadaniem organizowania antysowieckiej partyzantki, dywersji
i utrzymywania łączności z dowództwem na Zachodzie. Przeszedł intensywne szkolenie desantowe (na jednego Polaka przypadał jeden francuski instruktor),  prowadzone w tajnych koszarach pod Paryżem i w Lyonie. III wojna światowa, wbrew jego oczekiwaniom, jednak nie wybuchła i Gan-Ganowicz wrócił do cywila. Jako nauczyciel języka polskiego pracował w liceum dla dzieci polskich uchodźców w Les Ageux pod Paryżem. Powrót do ojczyzny wykluczał z dwóch powodów: ciążącego na nim wyroku śmierci i utraty wiary w szybki upadek systemu komunistycznego. Chciał jednak walczyć      z bronią w ręku przeciwko komunistom wszędzie tam, gdzie była tego potrzeba i możliwość.

Wobec wybuchu inspirowanej przez ZSRR i Chiny prokomunistycznej rebelii w Kongo, trawionym od 1960 r. konfliktami zbrojnymi, Gan-Ganowicz zaciągnął się w 1965 r. jako najemnik do wojsk Moise’a Czombego, przywódcy secesyjnej Katangi i od lipca 1964 r. premiera Konga. Wiosną 1966 r., wespół z innymi polskimi ochotnikami, kpt. Kazimierzem Topór-Staszakiem i por. Stanisławem Krasickim, przeprowadził zakończoną sukcesem operację „Znicz” – nazwaną przez siebie „wojną trzech Polaków” ofensywę  kongijskich wojsk rządowych na bagna rzeki Ruzizi, gdzie skoncentrowały się siły rebeliantów.

Działając pod auspicjami gen. Andersa, współpracował z premierem Czombe nad projektem powojennej odbudowy Konga przy pomocy wykwalifikowanej kadry polskich emigrantów. Plan nie został zrealizowany. Popierany przez Amerykanów Sese Seko Mobutu w wyniku zamachu stanu w listopadzie 1965 r. obalił prezydenta Kasavubu, zaś zdymisjonowanego wcześniej Czombego oskarżył o zdradę. 

Po upadku Czombego Gan-Ganowicz wrócił do Europy. Na krótko. Już w 1967 r. wylądował w Jemenie, gdzie po stronie rojalistów włączył się do walk przeciwko prokomunistycznym siłom republikańskim, wspieranym militarnie przez ZSRR. W jednej z akcji grupa Gan-Ganowicza zestrzeliła myśliwiec MiG, pilotowany przez pułkownika Kozłowa, dowódcę sowieckich lotników. Znaleziona przy martwym pilocie teczka zawierała akta dotyczące  szczegółów sowieckiej misji w Jemenie, przede wszystkim listę przebywających tam  oficerów. Dokumenty te dostarczono Arabii Saudyjskiej, która wykorzystała je do zdyskredytowania ZSRR na forum ONZ.

Po powrocie z Jemenu Rafał Gan-Ganowicz osiadł we Francji. Ożenił się. Miał córkę.

Pracował w różnych zawodach. Był m.in. kierowcą, monterem, kierownikiem warsztatu, elektrykiem, tłumaczem. Bardzo czynnie włączył się do życia społecznego. Działał w organizacjach kombatanckich. Był członkiem Rady Narodowej RP w Londynie.

W czasie sowieckiej interwencji w Afganistanie opracował plan wysłania tam ochotniczego legionu międzynarodowego z udziałem polskich najemników.

Po wprowadzeniu w Polsce stanu wojennego został zagranicznym przedstawicielem „Solidarności Walczącej”. Współorganizował demonstracje w obronie więzionych działaczy związku, transporty z Francji z pomocą dla Polaków. W 1985 r. został dziennikarzem w paryskiej sekcji Radia Wolna Europa, w którym używał pseudonimu „Jerzy Rawicz”.

W Paryżu współpracował z Piotrem Jeglińskim. Razem z nim zorganizował akcję balonową. Polegała ona na wysyłaniu z Bornholmu w balonach, które docierały na polskie plaże, ulotek i miniaturek wydawnictw Paryskiej Kultury i Editions Spotkań oraz instrukcji budowania ramki drukarskiej.

„W Wolnej Europie atmosfera zaczęła się psuć w okolicach Okrągłego Stołu”. Bezkompromisowe stanowisko Gan-Ganowicza wobec komunistów okazało się bardzo niewygodne, więc coraz rzadziej występował na antenie rozgłośni, choć regularnie wypłacano mu comiesięczną pensję. W ostatnim czasie, jak wspominał, redakcja płaciła mu za to, żeby nic nie mówił.

Swoje przeżycia opisał w 1988 r. w książce „Kondotierzy” wielokrotnie publikowanej w drugim obiegu wydawniczym. 

W 1997 r. reżyser Piotr Zarębski zrealizował film dokumentalny „Pistolet do wynajęcia czyli prywatna wojna Rafała Gan-Ganowicza”. Ówczesne władze TVP próbowały zablokować  emisję filmu już na etapie kolaudacji. Atmosfera, którą wokół niego wytworzyły, wskazywała na to, że dokument Zarębskiego stanie się kolejnym „półkownikiem”.  Film, odrzucony przez publiczną telewizję, pokazywano zatem podczas nieoficjalnych projekcji na polskich uczelniach. Ostatecznie TVP, po akcji medialnej i interpelacji w sejmie 69 posłów, wyemitowała go w pierwszym programie w godzinach największej oglądalności.  

We Francji, już po rozwodzie, żył Gan-Ganowicz bardzo skromnie, po spartańsku; przez pewien czas mieszkał
w Wandei w XVI-wiecznym kamiennym domku, w którym zimą zamarzała woda. Następnie przeniósł się do Bretanii, w okolice Dinan, gdzie zamieszkał w baraku.

Do Polski wrócił na stałe w 1997 r. Starym samochodem, z psem Chałwą, dwoma kotami i pistoletem. Przez kilka pierwszych miesięcy mieszkał w Józefowie, w domu Tadeusza Sikory. Potem przeniósł się do Lublina. Władze postkomunistycznej III Rzeczypospolitej nie chciały  skorzystać z jego bogatego doświadczenia, ogromnej wiedzy wojskowej, zdobytych  umiejętności i znakomitego wyszkolenia w NATO. Docenili go młodzi rodacy. W Lublinie zajmował się młodzieżą ze Związku Strzeleckiego i Młodej Demokracji, dzieląc się z nią swoją wiedzą, organizując wykłady. Jeździł po Polsce, ojczyźnie odzyskanej, którą z zapałem poznawał. 

Chciał znaleźć miejsce w armii dla polskich weteranów Legii Cudzoziemskiej. Nie zdążył. Nie ukończył też nowej książki o służbie w oddziałach wartowniczych. Chorował na raka płuc. Zmarł 22 listopada 2002 r. w Lublinie, kilka dni po doznanym wylewie. Został pochowany na cmentarzu kościoła św. Agnieszki na Kalinowszczyźnie, niedaleko dzielnicy Tatary.

W 2007 r. prezydent Lech Kaczyński pośmiertnie odznaczył por. Rafała Gan-Ganowicza Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, Polonia Restituta.

Oprac. Elżbieta Łukaszewska, Przasnysz

 

Źródło:

  1. A. R. Potocki, Z bronią w ręku. Rafał Gan Ganowicz przeciw komunistom, „W Sieci”, 2013, nr 46, s. 51-55.
  2. Pistolet do wynajęcia czyli prywatna wojna Rafała Gan-Ganowicza, [film], reż. Piotr Zarębski, Telewizja Polska S.A., 1997, [dostęp on-line: 07.07.2014]

            http://www.youtube.com/watch?v=cyBBYH0VH1Q

  1. Promocja książki „Kondotierzy” Rafała Gan-Ganowicza w 11. rocznicę śmierci, [dostęp on line: 07.07.2014]

      http://www.youtube.com/watch?v=WjVpsJ4XXyU

  1. R. Gan-Ganowicz, Kondotierzy, [audiobook, dostęp on line: 07.07.2014]

      https://www.youtube.com/watch?v=yR8aJLWdcUg

  1. http://pl.wikipedia.org/wiki/Rafa%C5%82_Gan-Ganowicz
  2. http://wpolityce.pl/polityka/171043-rafal-gan-ganowicz-zolnierz-nieistniejacej-na-mapie-rzeczypospolitej-ktory-nie-zlozyl-broni-walczac-z-komunizmem-wszedzie-gdzie-tylko-sie-znalazl-moj-przyjaciel